piątek, 24 lipca 2015

Lipcowy ShinyBox Perfect Beauty say yes! oraz moja reklamacja

Witajcie, dzisiaj przedstawię Wam swoją opinię na temat lipcowego pudełka ShinyBox „Perfect Beauty say yes!”. Otrzymany przeze mnie box, jest trzecim i ostatnim pudełkiem z pakietu, który zamawiałam w maju (edycja majowa (klik), edycja czerwcowa (klik).


Zdradzę Wam, że jakoś szczególnie nie wyczekiwałam tego pudełka. Stwierdziłam, że co ma być to będzie. Nawet nie przeglądałam fanpage’a Shiny. Po prostu nie chciałam nic wiedzieć, w sumie nawet nie miałam zbytnio czasu na tego typu rzeczy.



O wysyłce pudełka jak zwykle zostałam powiadomiona mailem, a w następnej kolejności smsem przez kuriera, który w dogodnym dla mnie miejscu zostawił moją paczkę.

Po odbiorze przesyłki moja ciekawość wzięła górę. Szybko wróciłam do domu i od razu zajęłam się przeglądaniem zawartości opakowania. Na samym początku zaskoczyła mnie ilość produktów. Następnie zerknęłam do spisu lecz tu pojawił się problem. Na liście wymieniona była miniaturka kremu do opalania, którego u mnie niestety nie było. Przez chwilkę pomyślałam, że produkt jest dodatkiem i nie powinien znaleźć się u mnie.

Po facebookowej weryfikacji stwierdziłam, że zgłoszę reklamację. Przyznam, że nie miałam pewności czy firma pozytywnie ją rozpatrzy, bo przecież tak wierzyć każdemu na słowo, że czegoś nie było w opakowaniu? Pomyślałam, że może firma ma monitoring lub paczki są w jakiś sposób rejestrowane.

Moje wątpliwości zostały szybko rozwiane i już następnego dnia otrzymałam odpowiedź. Firma wykazała się dużym profesjonalizmem i po prostu zwróciła się do mnie z prośbą o podanie adresu do wysyłki brakującego produktu. Brawo!


Ale wiecie co? Z jednym brakiem lipcowy ShinyBox również bardzo mi się podoba! Nawet dezodorant Rexony i peeling Farmony nie wpływają negatywnie na moją opinię (to się zawsze przyda). Oczywiście, wolałabym ujrzeć na ich miejscu produkty innych firm, jednak pozostała zawartość zdecydowanie mi to rekompensuje.


Jak możecie zauważyć na powyższym zdjęciu w pudełku znalazłam również: próbkę hialuronowego kremu firmy Norel, sztyft ochronny Silcatil, cukrową pastę do depilacji oraz krem do paznokci i suchej skóry stóp od Shefoot.

ShinyBox, trzymajcie tak dalej!

 A Wam podoba się lipcowa edycja ShinyBox?

10 komentarzy:

  1. Całkiem udane to pudełeczko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze, to jakoś średnio mi się podoba to pudełko. Ja ogólnie oczekuję od takich pudełek innej zawartości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak widziałabyś tego typu pudełko :)?

      Usuń
  3. Ja zrezygnowałam z subskrypcji Shiny. WOlę jednak sama sobie wybierać kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym myślałam, jednak niespodzianki mają swój urok :)

      Usuń
  4. Mnie zawartość nie zachwyca, chociaż jest lepsza niż czerwcowa.

    OdpowiedzUsuń
  5. całkiem niezła zawartość i miła postawa sklepu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, postawa zaskoczyła mnie bardzo na plus!

      Usuń
  6. Pudełeczko mnie zachwyca (opakowanie), zawartość jest ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że jesteś zadowolona, zarówno z zawartości pudełka jak i obsługi ludzi z shinyboxa.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Zapraszam do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...