czwartek, 25 grudnia 2014

Curling Pump Up Mascara, czyli tusz do rzęs od Lovely - recenzja

Witajcie, dzisiaj mam dla Was recenzję tuszu do rzęs Curling Pump Up Mascara firmy Lovely. Produkt kupiłam w Rossmannie, podczas promocji 40%, za 5,39 zł (jego stała cena to ok. 9 zł / 8 ml). Myślę, że każda z Was miała już do czynienia z tym tuszem lub przynajmniej czytała na jego temat wiele pochlebnych opinii. Czy moja opinia również jest pozytywna? Przeczytajcie :).  


Ze strony producenta:
Idealnie wytuszowane rzęsy, piękne spojrzenie to cel naszego codziennego makijażu. Dzięki tej maskarze bez  użycia zalotki przygotujesz zniewalający makijaż każdego dnia. Rzęsy będą podkręcone i podniesione. Specjalna wyprofilowana sylikonowa szczoteczka w maskarze Pump up pozwoli Ci na precyzyjną stylizację rzęs i dokładne ich rozczesanie.


Moim zdaniem:
Produkt zamknięty jest w żółtym opakowaniu z niebieskimi napisami. Po jego otwarciu naszym oczom ukazuje się silikonowa, lekko wygięta szczoteczka. Długość ząbków jest zróżnicowana, dzięki czemu malowanie dolnych rzęs nie sprawia problemu. Ogólnie mówiąc aplikacja kosmetyku jest dziecinnie prosta, przynajmniej na początku.


Wielką zaletą tuszu jest możliwość ‘budowania’ efektu. Pierwsza warstwa nie daje zaskakujących rezultatów, raczej powiedziałabym, że jest on delikatny, idealny dla osób, które nie lubią rzęs jak firanki. Dalsza praca ze szczoteczką gwarantuje lepszy wynik, ponieważ przy drugiej i trzeciej warstwie możemy spodziewać się efektu sztucznych rzęs.

Muszę przyznać, że maskara bardzo ładnie podkręca, pogrubia i wydłuża. Niestety, już po kilku użyciach, pozostawia na rzęsach grudki, z którymi całość nie wygląda już tak ładnie.


Trwałość zasługuje na plus, ponieważ produkt wytrzymuje na rzęsach cały dzień bez osypywania. Tusz nie uczula i nie podrażnia oczu.
Szczerze muszę Wam przyznać, że zawiodłam się na wydajności maskary. Już po 2 tygodniach używania miałam wrażenie, że produkt zgęstniał. Wtedy jego aplikacja przestała być łatwa. Byłam bardzo zdziwiona, ponieważ żaden inny tusz nie wytrzymał u mnie tak krótko.


Mimo kilku wad muszę przyznać, że produkt jest godny uwagi. Moich ulubieńców na pewno nie pobije, ale myślę, że od czasu do czasu wyląduje na mojej zakupowej liście. Podsumowując, porównałabym go do tuszu Rimmel Glam' eyes Lash Flirt Volume & Lift Mascara(klik) – to właśnie jeden z moich ulubieńców, jednak patrząc na ich cenę zdecydowanie wybieram kandydata firmy Rimmel :).

Podsumowanie:
Plusy:
+ Kolor
+ Pogrubienie
+ Wydłużenie
+ Podkręcenie
+ Nie podrażnia
+ Nie uczula
+ Opakowanie
+ Cena
  
Minusy:
- Grudki
- Wydajność
- Zmiana konsystencji

A Wy lubicie tusz Curling Pump Up Mascara firmy Lovely?


Przy okazji przesyłam Wam...


9 komentarzy:

  1. Znam i lubię, jak za tą cenę jest spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przy okazji muszę sie skusić na niego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aktualnie ją używam i powiem szczerze, wygląda świetnie ale ma wieeele minusów. Tak jak napisałaś, szybko wysycha, dodatkowo zmywanie jej to koszmar.. Ale jak za taką cenę to jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiele osób mnie nią kusiło, ale pozostanę przy swojej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bardziej od niego uwielbiam tą żółtą maskarę od Miss Sporty za kilka złoty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dla mnie ten tusz nie ma żadnych wad! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mi przez nią rzęsy zaczeły potwornie wypadać :(

    OdpowiedzUsuń
  8. na początku nie byłam nim zachwycona, ale po kilku miesiącach uzywania od czasu do czasu odpowiednio zgęstniał i okazał się świetny;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Zapraszam do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...