piątek, 25 października 2013

Regenerujący krem do rzęs L'biotica - recenzja i efekty

Witajcie, dzisiaj mam dla Was recenzję regenerującego kremu do rzęs firmy L’biotica. Kosmetyk kupiłam w Super-Pharm w promocji za 9,99 zł  / 10 ml (stała cena ok. 15 zł).
Ze strony producenta:

Twoje rzęsy – tak samo jak Twoja skóra, włosy i paznokcie – narażone są na działanie szkodliwych czynników, które powodują, iż stają się one słabsze i kruche. Rzęsy to Twój oręż: podkreślają siłę spojrzenia, urok i energię kobiecości. L’biotica - regenerujący krem do rzęs został opracowany, by odżywiać i odnawiać Twoje rzęsy, tak aby były naturalnie piękne.



L’biotica - regenerujący krem do rzęs to jedyny na rynku polskim oparty na naturalnych składnikach generyczny krem powodujący wzrost rzęs. Produkt może być stosowany bez ograniczeń także przez osoby noszące soczewki kontaktowe. Nie jest szkodliwy ani drażniący nawet dla bardzo wrażliwych oczu. Kremowa konsystencja i specjalny aplikator umożliwiają precyzyjne nałożenie preparatu.

L’biotica - regenerujący krem do rzęs zalecany jest Paniom:
- używającym tuszu do rzęs lub sztucznych rzęs,
- mającym krótkie lub rzadkie rzęsy,
- którym wypadają rzęsy.

- Wydłuża, pogrubia rzęsy i zapobiega ich wypadaniu.
- Nawilża i wzmacnia, stymulując naturalny wzrost rzęs.
- Przebadany oftalmologicznie.
Sposób użycia:
Stosować raz dziennie (na noc) przez minimum 30 dni. Przed użyciem rzęsy należy dokładnie oczyścić z makijażu. Krem należy nakładać od podstawy rzęs. Ułatwia to wchłanianie substancji aktywnych do korzeni rzęs, zapewniając skuteczność działania preparatu.


Skład:
Petrolatum, Oleum Ricinic, Virginale Oil, Paraffinum Liquidum, Olea Europaea, Serenoa Repens, Macadamia, Ternifolia Seed Oil, Buxus Chinensis (jojoba Oil) Polyglyceryl, Pantenol.



Moim zdaniem:

Na zakup kosmetyku zdecydowałam się, ponieważ bardzo lubię testować wszelkiego rodzaju odżywki do rzęs i na pewno jak każda z nas marzę o jak najdłuższych naturalnych rzęsach. Dlaczego padło akurat na krem firmy L’biotica? Odpowiedź jest bardzo prosta – promocja i obiecujące zapewnienia producenta nie pozwoliły mi przejść obok produktu obojętnie.

Krem znajduje się w niewielkiej, 10ml, odkręcanej tubce zakończonej aplikatorem, który służy do precyzyjnego nakładania. Przy okazji recenzji bio-żelu firmy Ziaja (klik), który miał podobne opakowanie, pisałam Wam, że preparat aplikuję palcem i tak samo jest w tym przypadku. Krem wyciskam z tubki na opuszek i delikatnie smaruję rzęsy.
Konsystencja kosmetyku jest gęsta, dzięki czemu nie ma opcji, że produkt spłynie do oka. Jeśli jednak przypadkiem się tak stanie to nie ma powodów do paniki. Jego naturalne składniki nie powinny powodować żadnych podrażnień czy uczuleń – u mnie na pewno nic takiego nie miało miejsca. Co więcej, producent zapewnia, że produkt może być stosowany również przez osoby noszące szkła kontaktowe.

Przejdźmy do najważniejszego, efekty kremu L’biotica. Czy wydłuża, pogrubia i zapobiega wypadaniu, tak jak napisano na opakowaniu? Wydłużenia nie zaobserwowałam, ale szczerze mówiąc szczególnie się tego nie spodziewałam. Pogrubienie? Jak najbardziej, a do tego duża większa elastyczność. Z nadmiernym wypadaniem rzęs natomiast nie mam problemów, więc w tym temacie ciężko mi cokolwiek powiedzieć.
Muszę przyznać, że krem jest niesamowicie wydajny, używałam go codziennie przez 4 miesiące i nadal nie zużyłam całego opakowania!

Na poniższych zdjęciach przedstawione są 3 etapy: wygląd rzęs przed rozpoczęciem kuracji, etap 2,  czyli po. ok miesiącu stosowania kremu i końcowy efekt po 3 miesiącach. Niestety, środkowy etap niezbyt dobrze wyszedł na fotografiach, ponieważ rzęsy się skleiły, a zobaczyłam to dopiero przy późniejszej obróbce, gdy byłam już na ostatnim etapie. Przyznaję, że zdjęcia końcowe nie ukazują dobrze tego co krem zrobił z moimi rzęsami, ale z czystym sumieniem przyznaję, że pogrubienie było widoczne.

Pamiętajcie, że wszelkiego rodzaju odżywki do rzęs dają efekty tylko i wyłącznie wtedy, kiedy używamy ich systematycznie. Przyznam się Wam, że sama się sobie dziwię, że dzień w dzień przez okres 3 miesięcy (no dobrze, może za wyjątkiem dosłownie kilku dni ;)) dzielnie smarowałam rzęsy kremem. 



Podsumowanie:
Plusy:
+ Wzmocnienie
+ Uelastycznienie
+ Konsystencja
+ Brak zapachu
+ Wydajność
+ Brak podrażnień
+ Opakowanie
+ Cena

Minusy:
- Brak widocznego wydłużenia


A jak jest z Waszą systematycznością jeśli chodzi o stosowanie kosmetyków?

9 komentarzy:

  1. z moja systematycznościa róznie..mam odżywkę feg do rzęs i po miesiącu dzień w dzień było ekstra..a teraz stosuje w kratke i to duża i miernie już :( :-P.

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie żadnych efektów widocznych nie było, jeśli chodzi i pogrubienie czy wydłużenie. ale dużym plusem było to, że rzęsy były mocniejsze i bardziej elastyczne, a tusz pięknie po nich sunął i lepiej wyglądał :) teraz używam odżywki/serum z tej samej firmy, ale ze szczoteczką ;)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą na dzień również mam, ale obecnie leży i się kurzy. Obecnie testuję MagicLash :).

      Usuń
  3. a moim skromnym zdaniem to na ostatnim zdjęciu wyglądają na dłuższe:)... ja sobie właśnie zakupiłam odżywkę tejże firmy do stosowania na rzęsy na dzień... na noc używam jeszcze odżywki z bell... muszę przyznać, że nawet takie zwykłe odżywki powodują widoczną zmianę w kondycji rzęs...także chyba warto ich używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie samej ciężko ten efekt stwierdzić, tym bardziej, że na zdjęciach tak średnio widać, ale jeśli uważasz, że wyglądają na dłuższe to pozostaje mi się tylko cieszyć :)). Również uważam, że nawet i zwykłe odżywki dają jakieś efekty, tak samo jak po prostu zwykłe nawilżanie rzęs, tym bardziej jeśli na co dzień malujemy rzęsy tuszem.

      Usuń
  4. Mam pytanie... a czy mozna rownoczesnie uzywac i tego i tej odzywki ze szczoteczka na dzien? Zakupilam oba, w atrakcyjnej cenie (3zl za jeden w Biedronce) i drugi dzien uzywam i tego na dzien i na noc, tylko zastanawiam sie czy nie zaszkodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w duecie efekt będzie jeszcze lepszy :)

      Usuń
  5. Przykro mi, ale ja różnicy nie widzę, może rzeczywiście na żywo można to lepiej dostrzec.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Zapraszam do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...