wtorek, 5 marca 2013

Roll-on pod oczy Hydro 4in1 - Rival de Loop

Witajcie, dzisiaj mam dla Was recenzję roll-onu pod oczy z kofeiną i wyciągiem z kasztanowca firmy Rival de Loop (Hydro 4 in 1 natural), który kupiłam w Rossmannie w promocji za 6,99 zł / 15 ml (stała cena ok. 10 zł)
Z opakowania:
Rival de Loop 4 in 1 Roll-on pod oczy, z kofeiną i wyciągiem z kasztanowca redukuje cienie pod oczami, nawilża, schładza. Do skóry od tonacji jasnej do średniej.

Działa na 4 sposoby na cienie wokół oczu oraz spuchnięte i zmęczone oczy, nadając skórze wokół nich naturalny, świeży wygląd. Stymulująca kofeina i wyciąg z kasztanowca wspomagają ukrwienie, zmniejszając tym samym cienie wokół oczu. Składniki mineralne i mikroelementy odżywiają skórę i poprawiają jej metabolizm. Pantenol i aloes nawilżają ją, pielęgnują i koją. 



Podczas nakładania roll-on delikatne okolice oczu, dając przyjemne uczucie chłodu i odświeżenia. Dzięki właściwościom kryjącym preparatu cienie pod oczami już przy pierwszym użyciu są ukrywane w sposób efektywny i długotrwały.

Efekt:
Okolice oczu sprawiają wrażenie wypoczętych, świeżych i pełnych blasku.

Sposób użycia:
Roll-on nakładać codziennie po oczyszczeniu na okolice oczu, a następnie delikatnie wklepać.
Przed użyciem dobrze wstrząsnąć! Jeżeli roll-on przestaje się obracać, należy dokładnie oczyścić chusteczką kosmetyczną.



Skład:
Aqua, Sesamum seed oil, Glycerin, Ethylhexyl Isonanoate, Simmondsia chinensis seed oill, Methyl glucose sesquisterate, talc, tocopheryl acetate, aloe barbadensis leaf juice, Phenoxyethanol, Butylene glycol, Panthenol, Aesculus hippocastanum seed extract, Magnesium aluminum silicate, Xantum gum, Potassium sorbate, Ethylhexylglycerin, Citric acid, Caffeine, Magnesium aspirate, Zinc gluconate, Lecithin, Ascorbit palmitate, Glyceryl stearate, Pantolactone, Glyceryl oleate, Copper gluconate, Sodium benzoate, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77891.

Moim zdaniem:
Problem z cieniami i opuchnięciami pod oczami występuje u mnie rzadko i roll-on jest jednym z tych kosmetyków, bez których się obejdę, ale z racji na promocję postanowiłam go przetestować.



Produkt zapakowany jest w kartonik, na którym znajdziemy wszystkie informacje dotyczące kosmetyku. Sama buteleczka jest bardzo wygodna w użyciu i całkiem przyjemna dla oka. Po jej odkręceniu naszym oczom ukazuje się typowa dla roll-onu metalowa kuleczka, za pomocą której aplikujemy preparat.

Producent zapewnia, że roll-on schładza oraz nawilża skórę i faktycznie ciężko się z tym nie zgodzić. „Korektor” dodatkowo bardzo ładnie rozświetla okolice wokół oczu.



Odcień kosmetyku jest dla mnie idealny i doskonale stapia się z kolorem cery, ale myślę, że przy jasnej karnacji będzie zdecydowanie za ciemny. Jak już wcześniej wspomniałam cienie pod oczami występują u mnie rzadko i są znikome, z takimi cieniami preparat radzi sobie bardzo dobrze, mam jednak pewne wątpliwości co do mocniejszego krycia, z którym roll-on raczej sobie nie poradzi. Jeśli jednak szukacie czegoś delikatnego, to jest to produkt idealny.

Podsumowanie:
Plusy:
+ Rozświetlenie
+ Nawilżenie
+ Szybkie wchłanianie
+ Efekt chłodzenia
+ Nie podrażnia
+ Aplikacja
+ Wydajność
+ Opakowanie
+ Cena

+ / - Krycie (patrz wyżej)
+ / - Odcień (patrz wyżej)

Jakich kosmetyków pod oczy używacie? 
Spotkałyście się kiedyś z roll-onem od Rival de Loop?

11 komentarzy:

  1. Mam podobny roll-on z Garniera i całkiem go lubię, choć nie myślałam, że będę potrzebować takiego kosmetyku :P Teraz po kilku miesiącach myślę, że taki gadżet to fajna rzecz, szczególnie po ciężkiej nocy. Kiedy skończę Garniera wypróbuję ten, który recenzujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Garniera nie miałam, ale na pewno po niego sięgnę, gdy skończy mi się ten z Rival de Loop :).

      Usuń
  2. Nie mam, ale przydałoby mi się, więc może się skuszę :) Fajny blog, dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam niestety tego produktu, ale znam odpowiednik z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy, ale pozostanę przy moim ulubionym ostatnio burżujku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy go nie miałam, u mnie nie jest dostępna ta firma.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja miałam roll-on z Garniera :-) Nawet nie wiedziałam, że Rivall też ma taki produkt :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przydałby mi się jakiś roll on, ale o tym nie słyszałam wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupię go sobie, wydaję się być interesujący:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Zapraszam do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...