niedziela, 24 lutego 2013

Ziaja bloker antyperspirant - aluminium chloride

Witajcie, dzisiaj mam dla Was recenzję antyperspirantu – blokera od firmy Ziaja. Kupiłam go rok temu w Realu za ok. 6 zł / 60 ml.
Z tego co się orientuję, produkt ma obecnie trochę zmienione opakowanie.


Z opakowania:
Działanie blokujące: skutecznie redukuje nadmierne pocenie. Ogranicza wydzielanie potu i przykrego zapachu. Zapewnia długotrwałe uczucie świeżości.

Nie zawiera parabenów, alkoholu i barwników. Bez zapachu. Nie pozostawia śladów na ubraniu.

Preparat testowany dermatologicznie i alergologicznie.

Sposób użycia: 
Używać przez 2 - 3 dni na noc, na czystą i suchą skórę pod pachami. Następnie stosować 1 - 2 razy w tygodniu. Nie należy aplikować preparatu powtórnie rano. Nie stosować na skórę podrażnioną i po depilacji.

Skład:
Aqua, Aluminium Chloride, Glycerin, Hydroxyethylcellulose, Potassium Sorbate.

Moim zdaniem:
Produkt od Ziai to po prostu regulator pocenia. Kupiłam go rok temu, aby poradzić sobie z nadmiernym poceniem podczas letnich upałów.

Kiedyś miałam okazję używać produktu aptecznego – Antidral (cena ok 25 zł), który faktycznie dobrze radził sobie z potem, więc gdy zobaczyłam na półce w sklepie podobny produkt od Ziai od razu wrzuciłam go do koszyka. Z Antidralem mam niestety również niemiłe wspomnienia, ponieważ mimo stosowania się do zaleceń na ulotce, odbarwił mi pod pachami nową bluzkę. A jak sprawdził się bloker od Ziai?



Opakowanie produktu jest typowe dla antyperspirantów z kulką. Duży plus ode mnie za to, że lekko się odkręca, nie przecieka, nie ślizga w dłoni, a kulka się nie zacina.

Stosowanie produktu nie należy do trudnych czynności. Nakładamy go wieczorem na czystą skórę pach (bądź inne miejsce, które chcemy ochronić przed potem). Na początku stosowania robimy tak 2 - 3 dni pod rząd. Później produkt stosujemy jedynie 1 – 2 razy w tygodniu.

Niestety, u mnie po nałożeniu specyfiku występuje nieprzyjemne swędzenie. Z reguły jest do wytrzymania, ale czasami jest na tyle intensywne, że muszę po chwili ponownie umyć pachy. Na szczęście produkt ani razu nie podrażnił skóry, ale znacznie ją przesuszył. 

Szczerze przyznam, że początkowo kompletnie nie wiedziałam w jaki sposób używać blokera od Ziai, tak naprawdę do tej pory dokładnie tego nie wiem. Producent nie określa, czy rano można / powinno się / umyć ponownie pachy, czy użyć innego dezodorantu, czy nic już nie aplikować. Moim sprawdzonym sposobem jest ponowne umycie pach rano i użycie dezodorantu w sprayu. Ale jak powinno się to zrobić poprawnie? Może któraś z Was wie?



Jeśli chodzi o działanie, to muszę przyznać, że produkt sprawdza się znakomicie. Nawet gdy na co dzień spotykają mnie jakieś stresujące sytuacje, pot nie jest żadnym problemem, po prostu go nie ma. 

Tylko czy to zdrowe? 

Blokowanie potu jest zasługą jednego z jego składników: aluminium chloride, który powoduje zatykanie gruczołów potowych, tym samym  uniemożliwiając wydostaniu się potu na zewnątrz. Mówi się również, że aluminium ma właściwości rakotwórcze, jednak zdania na ten temat są podzielone. 

Zwracacie uwagę na skład dezodorantów? Ja tego nie robię, ponieważ tak naprawdę sole aluminium spotykamy nawet w produktach spożywczych np. w herbacie z cytryną czy proszku do pieczenia, z racji czego ich całkowite wyeliminowanie może okazać się niemożliwe. 

Bloker używam od czasu do czasu, ponieważ z racji na przesuszenie skóry i tak nie mogę pozwolić sobie na jego ciągłe stosowanie.

Wracając do działania kosmetyku, myślę, że produkt idealnie sprawdzi się dla osób, które chcą czuć się komfortowo przez cały dzień, bez zbędnego pocenia, ale także dla osób, które pocą się nadmiernie. U mnie bloker sprawdza się idealnie.


Podsumowanie:
Plusy:
+ Działanie
+ Nie odbarwia ubrań (trzeba być ostrożnym)
+ Nie podrażnia
+ Brak zapachu
+ Wydajność
+ Dostępność
+ Brak parabenów, alkoholu i barwników w składzie
+ Cena

Minusy:
- Swędzenie
- Przesuszenie skóry
- Nie można stosować po depilacji

+ / - Aluminium w składzie

Używałyście kiedyś bloker Ziai?
Zwracacie uwagę na aluminium w składzie dezodorantów?

20 komentarzy:

  1. ja mam Etiaxil, ale zazwyczaj tak mnie swędzą pachy, że muszę go bardzo szybko zmyć :/

    OdpowiedzUsuń
  2. aplikuję go na wieczór, ale na noc nie zostawiam, bo zadrapałam bym się na strupy

    OdpowiedzUsuń
  3. Także go stosowałam i także wystąpił efekt swędzenia, stosowałm go ponad miesiąc, więc im dłużej go stosowałam tym swędzenie było bardziej nie do wytrzymania i przestałam. Stosowałam także Etiaxil jednak na nim także się zawiodłam.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja w ogole nie trzymam sie zalecen, by aplikowac go tylko na sucha skore i tylko 2-3 razy w tygodniu i pod rząd. uzywam byle jak, kiedy chce, co kilka dni i efekty mam takie, ze po dzisiejszym uzyciu zmuszona bede go uzyc za 3 dni, nie predzej :) u mnie na szczescie nie ma zadnego pieczenia itp, ale np. u moich rodzicow juz tak ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam i szczerze mówiąc mam co do niego mieszane uczucia

    OdpowiedzUsuń
  6. używałam, używałam... ;) mam go dalej na półce. Niestety, ale po 2-3 tygodniach stosowania według ulotki przestał na mnie działać. Skóra zupełnie się uodporniła! Teraz sięgam po niego czasami, kiedy potrzebuję mieć komfort że na 100% się nie spocę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. aha, Franci też odmieniamy, na bogów

      Usuń
  8. ja nigdy nie używałam, ale słyszałam o nim dobre opinie, moje koleżanki go chwalą. sama planuję go kupić na lato choć ja pocę się najbardziej na twarzy..

    OdpowiedzUsuń
  9. mam i go lubię...chociaż teraz stosuję sporadycznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Do tej pory jestem posiadaczka podobnego produktu tez w/w Etiaxil ale z racji tego ze obecnie zwracam bardzo uwage na skład ktory jest dla mnie istotny i bedzie , nie stosuje :) efekt pieczenia jest najczesciej efektem niedosuszenia skory. Nawet przy uzyciu suszarki po umyciu pach i osuszeniu recznikiem zawsze odczekiwalam 5 min zeby skora samoistnie doschła, wtedy efekt pieczenia wystepował sporadyczniej :) Generalnie wiem ze wszystko dla ludzi i sklad skladem to tak samo jak dawniej sie napalilam na tego rodzaju produkty tak dzis uzywam antyperspirantu wlasnej roboty i tez jest ok :D.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie ten bloker strasznie podrażniał. piekły mnie pachy przez 2 dni po jego użyciu. Miałam też etiaxil, dużo droższy ale bezpieczny dla mojej skóry.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na początku w ogóle mnie nie swędził, a trzeciego dnia tylko przez chwilę i to było do wytrzymania.

    OdpowiedzUsuń
  13. Używam blokera od pewnego czasu. Pierwsze 2 razy mnie piekło trochę, ale wytrzymałam. A teraz już mnie nie piecze, więc super i nie mam mokrych plam pod pachami. Na prawdę polecam. Cena też nie jest wysoka. :) Rano zmywam bloker i stosuję zwykły dezodorant, szczerze to nie wiem po co, bo nie trzeba, ale ja lubię, że tak powiem być zabezpieczona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam go :) Prawię wcale się nie pocę pod pachami dzięki niemu.
    A aluminium wiecej dostaje się do naszego organizmu z puszki koli, czy z aluminiowych sztućców, niż z tego antyperspirantu :)
    Nie ma się czego obawiać.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie uzywalam zawsze uzywalam dezodorantow dove lub takich dobrych produktow lekkich z drogeri,niestey kulki i te z apteki kleily sie i podraznialy,ale od kiedy uzywam calvina cleina juz sie nie poce moze zrobie o nim post bo naprawde nie jest drogi a mega dobry i wydajny pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam i po pewnym czasie odstawiłam. Początkowo wszystko było ok, ale później doszło nieprzyjemne swędzenie, chodziłam i drapałam pachy jak orangutan.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie lubię tego rodzaju kosmetyków. Powiem szczerze, aluminium w składzie- to dla mnie coś przerażającego. Wolę kryształ ałunu. Jest naturalny, nie uczula, nie podrażnia i jest mega wydajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ałun to glin a glin to aluminium..

      Usuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Zapraszam do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...