poniedziałek, 30 lipca 2012

Odżywka keratynowa GAL

Witajcie, dzisiaj chciałam Wam przybliżyć odżywkę keratynową firmy GAL, o której wspomniałam w zakupowej notce klik. Odżywkę kupiłam w aptece za 12,99 zł / 48 kapsułek.


Według producenta:
Doskonały kosmetyk do pielęgnacji paznokci, brwi i rzęs. Głównymi jego składnikami są: kompozycja Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych, witaminy A i E oraz olejek z drzewa herbacianego. Działanie NNKT nakierowane jest na ochronę przed czynnikami zewnętrznymi i wspomaganie regeneracji włosów i płytki paznokci. Kompozycja witamin A i E wykazuje właściwości ochronne i pielęgnacyjne dla komórek wzrostowych włosów, paznokci i naskórka.
Olejek z drzewa herbacianego, dzięki swoim właściwościom antyseptycznym i kojącym, spełnia ważne zadanie profilaktyczne w codziennej pielęgnacji ciała – usuwając z powierzchni ciała bakterie i grzyby, przygotowuje je do lepszego wchłaniania innych substancji odżywczych i pielęgnacyjnych. Jego właściwości kojące znalazły zastosowanie w łagodzeniu objawów ukąszeń meszek, komarów i kleszczy.

Regularne stosowanie preparatu zmniejsza konieczność wykonywania tradycyjnego manicure. Przed nałożeniem lakieru na płytkę paznokciową wystarczy zetrzeć nadmiar odżywki delikatnym preparatem odtłuszczającym. Trwałość lakieru na właściwie pielęgnowanej płytce paznokciowej jest znacznie większa, a sama płytka ulega wzmocnieniu. Skórki wokół paznokci stają się delikatniejsze i wolniej narastają. Właściwa i regularna pielęgnacja brwi i rzęs powoduje, że stają się gęstsze, grubsze i bardziej elastyczne.



Sposób użycia:
Po ukręceniu „ogonka” kapsułki wycisnąć na skórę i delikatnie rozetrzeć w miejscu stosowania. Używać na oczyszczoną (umytą) powierzchnię skóry.

Skład wg INCI:
Ricinus Communis Oil, Gelatin, Glycerin, Oenothera Biennis Oil, Borago Officinalis Seed Oil, Melaleuca Alternifolia Oil, Parfum, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnam-aldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Coumarin, Citronellol, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, CI 42051

Moim zdaniem:
Odżywka jest bardzo wydajna. Jedna tzw. rybka, przy używaniu na rzęsy i brwi starcza na kilka razy. Producent radzi ukręcić ogonek, ja natomiast postępuję inaczej. Nacinam niewielką część boku ogonka. Dzięki temu odżywka się nie wylewa, a po użyciu możemy spokojnie ją odstawić i nie martwić się, że coś z nią będzie nie tak. Dodatkowo rybkę zawijam w chusteczkę lub kawałek papieru toaletowego i w takim oto stanie odkładam ją pionowo, ogonkiem skierowanym do góry.
Do aplikacji odżywki możemy użyć również szczoteczki od zużytego tuszu/odżywki.

Kilka razy używałam odżywki również na paznokcie i skórki. Tutaj także widziałam poprawę. Ale co ciekawe, z racji składu odżywkę możemy wcierać również we włosy. Czasami zdarza mi się wcierać kilka kropel w końcówki włosów. Produkt bardzo ładnie wsiąka i nie pozostawia na włosach tłustej warstwy. Dzięki temu końcówki są odżywione i nawilżone.

Z racji tłustej konsystencji odżywkę stosuję jedynie na noc.
Zapach jest trochę drażniący, tak jakby żywiczny, ale nawet go lubię. Musimy jednak  uważać, aby olejek nie dostał nam się do oka, ponieważ może je podrażnić.



Jest to odżywka, którą chyba już zawsze będę kupować. Stosuję ją przede wszystkim na rzęsy i brwi. Dzięki kapsułkom stały się gęstsze i mocniejsze. Rzęsy z natury mam czarne, więc na nich nie widzę różnicy w kolorze, ale brwi zdecydowanie stały się sporo ciemniejsze. Wyglądają jak po hennie, a wszystko to zapewne za sprawą zawartości oleju rycynowego, który m.in. przyciemnia. 

Cały skład odżywki jest godny uwagi. Wspomniany wcześniej olejek rycynowy to jego główny składnik. Do tego wszystkiego NNKT, olejek z drzewa herbacianego i witamina A i E. Co ciekawe nigdy wcześniej nie miałam problemów z regulacją brwi. Średnio raz w tygodniu wyrywałam pojedyncze włoski. Teraz muszę usuwać je praktycznie codziennie, a co więcej stało się to bolesne, ale jakoś szczególnie mnie to nie martwi.

Podsumowanie:
Plusy:
+ Działanie (brwi, rzęsy, paznokcie, skórki, włosy)
+ Wydajność
+ Aplikacja
+ Opakowanie - kapsułki
+ Cena

Minusy:
- Może podrażniać
- Dostępność (przeważnie na zamówienie)

Obecnie zużywam drugie opakowanie i na pewno kupię następne.

Używałyście już kiedyś tej odżywki?

Pozdrawiam :)
Nie-codzienna

sobota, 28 lipca 2012

Zmywacz Nailty

Witajcie, dzisiaj wpis o zmywaczu do paznokci Nailty. Kupiłam go w Biedronce za ok. 3,50 zł / 200ml.



Według producenta:
Bezacetonowy zmywacz do paznokci zawiera pielęgnacyjne składniki aktywne, kompleks witamin A,E,F,H oraz ekstrakty z kasztanowca i alg. Szybko i dokładnie usuwa lakier chroni i regeneruje płytkę paznokcia, zapobiega wysuszeniu i matowieniu.

Skład: Ethyl Acetate, Methyl Acetate, Alcohol Denat., Aqua, Glycerin, Mineral Oil, Parfum, Propylene Glycol (and) Aqua (and) PEG-20 Castor Oil (and) Alcohol Denat. (and) PEG-60 Hydrogenated Castor Oil (and) Aesculus Hippocastanum/Horse Chestnut/Extraxt (and) Fucus Vesiculosus Extract (and) Calcium Panthotenate (and) Inositol (and) Retinol (and) Biotyn (and) Tocopherol Acetate (and) Glyceryl Linoleate (and) Glyceryl Linoleanate (and) Glyceryl Arachidonate, CI 26100, CI 60725.



Moim zdaniem:
Od zmywacza wymagam po prostu, aby dobrze zmywał lakier. Śmiało mogę przyznać, że w tym ten zmywacz spisuje się bardzo dobrze. Ale to nie wszystko. Tak jak opisuje producent, zmywacz faktycznie zapobiega wysuszeniu i matowieniu. Po zmyciu lakieru paznokcie pozostają gładkie i lśniące. Witaminy w nim zawarte również jak najbardziej na plus.

Zapach produktu bardzo mi odpowiada. Czytałam gdzieś niestety, że wszystko zależy od partii. Zapach mojego zmywacza przypomina mi zapach ciasteczek. Ciężko mi go dokładnie określić, ale muszę przyznać, że bardzo mi odpowiada. W pomieszczeniu, jak to zwykle bywa, nie unosi się woń acetonu. Na paznokciach również pozostaje przyjemny zapach. Z racji, że to moje pierwsze opakowanie, mam nadzieję, że kolejne również ‘przywita’ mnie tym zapachem.

Opakowanie bardzo wygodne w użyciu. Buteleczka posiada niewielki otwór, dzięki czemu na wacik nie wyleje nam się zbyt dużo zmywacza.


Podsumowanie:

Plusy:
+ Dobrze zmywa
+ Nie wysusza
+ Zapach
+ Opakowanie
+ Witaminy w składnie
+ Cena

Minusów nie zauważyłam, ale będę ostrożna. Czytałam również, że przy długim stosowaniu paznokcie zaczynają się rozdwajać. Ja po kuracji odżywką Eveline 8w1 klik paznokcie maluję bardzo rzadko, lakier po prostu długo się trzyma i nic nie odpryskuje, więc zmywacza używam sporadycznie… może dzięki temu nie będzie mi dane przekonać się o ewentualnych minusach zmywacza.

A Wy używałyście kiedyś tego zmywacza? Macie jakiś ulubiony?

Ja śmiało mogę polecić ten produkt. Na pewno jeszcze go kupię.

Pozdrawiam :)
Nie-codzienna

czwartek, 26 lipca 2012

Błyszczyk Wibo Water Sheen Maxi Lip

Witajcie, dzisiaj chciałam Wam przedstawić błyszczyk Water Sheen z Wibo. Jest to błyszczyk powiększający usta i nadający im efekt 3D. Kupiłam go już jakiś czas temu w Rossmannie za ok. 5/6 zł za 6ml.



Według producenta:
Max lip przywraca gęstość skórze właściwej – zwiększa objętość ust nawet o 40%, poprawia kontur ust, nawilża i pielęgnuj. Dzięki formule MAXI LIP usta staja się delikatne i gładkie.




Moim zdaniem:

Błyszczyki od zawsze traktowałam, jako chwilowe upiększenie. Nie od dziś wiadomo, że większość z nich bardzo szybko się ściera i efekty nie są długotrwałe. Tak samo jest z błyszczykiem od Wibo. Efekt fajny, ale nie można nacieszyć się nim zbyt długo. Powiększenia ust nie zauważyłam, ale tego akurat nie oczekiwałam. Odczuwalne jest natomiast mrowienie i chłodzenie ust. Z czasem staje się to dla mnie trochę niekomfortowe.
Kolor, który posiadam jest bardzo intensywny i mocno kryjący. Faktycznie pozostawia na ustach efekt tafli wody, dzięki czemu nawilża usta.
Produkt jest dość gęsty, dzięki czemu bardzo wydajny. Trzeba uważać jednak, ponieważ z racji konsystencji nie schodzi równo z ust i zdarza się,  że zostają nieładne ciapki. Aplikacja również nie należy do najłatwiejszych, trzeba się trochę namachać aby uzyskać jednolity efekt. Bez lusterka się nie obejdzie.
Najbardziej podoba mi się jego pędzelek. Zdecydowanie preferuję ten rodzaj aplikatora. Gąbeczką jakoś gorzej mi się nakłada.
Przejdźmy do zapachu. Jest to kolejna rzecz, która mi się bardzo w tym produkcie podoba. Błyszczyk o zapachu gumy balonowej… to jest to. Przypomina mi dzieciństwo. Szkoda tylko, że nie smakuje w ten sam sposób!



Podsumowanie:

Plusy:
+ Efekt tafli wody
+ Nawilżenie
+ Wygodny pędzelek
+ Zapach
+ Nie lepi się
+ Nie podkreśla suchych skórek
+ Bardzo wydajny
+ Łatwo dostępny
+ Poręczne opakowanie
+ Cena


Minusy:
- Aplikacja


Pozdrawiam :)
Nie-codzienna


niedziela, 22 lipca 2012

Sensique nr: 315

Cześć, dzisiaj chciałam Wam pokazać lakier z Sensique nr: 315. Kupiłam go w drogerii Natura w promocyjnej cenie 3,99 zł. klik




Jako baza pod lakier posłużyła mi odżywka Eveline 8w1 klik. Naklejki zostały jeszcze z poprzedniego malowania klik. A oto jak prezentuje się całość. 



Pozdrawiam :)
Nie-codzienna




czwartek, 19 lipca 2012

Zakupowy haul 2

Nie zdążyłam jeszcze opisać wszystkich kosmetyków z moich ostatnich zakupów, a tutaj już kolejny zakupowy haul. A to wszystko dlatego, że wylądowałam dzisiaj blisko drogerii Natura, której niestety nie mam w pobliżu, więc musiałam skorzystać z okazji :). 

Oto co udało mi się upolować:



1. Sensique, lakier do paznokci Art. Nails nr: 315 | 3,99 zł
2. My Secret, paletka 5 cieni BLUE OCEAN nr: 2 | 7,99 zł recenzja tutaj
3. Green Pharmacy, krem do stóp (relaksujący, przeciw obrzękom) | 4,49 zł
4. KOBO, puder mineralny nr: 201 | 15,99 zł
5. Natura Care, krem do rąk  (łagodzący, glicerynowo-aloesowy) | 1,69 zł

Żadnej z powyższych rzeczy jeszcze nie testowałam, więc ciekawa jestem co z tego wyjdzie. Najbardziej jestem ciekawa pudru od KOBO, ponieważ jeszcze nigdy  nie miałam do czynienia z pudrem, którego kolor jest biały.

Jeśli jesteście lakieroholiczkami i lubicie te z Sensique lub My Secret to koniecznie odwiedźcie Naturę. Ceny od 2,75 – 3,99 zł. Ja najchętniej wzięłabym jeden z każdego koloru, ale tyle już mi się lakierów nazbierało, że zdecydowanie nawet zakup jednego to za dużo!

Miałyście już może do czynienia, z którymś z dziś kupionych przeze mnie produktów?
Jeśli tak, to bardzo chętnie się czegoś o nich dowiem.

Pozdrawiam :)
Nie-codzienna


wtorek, 17 lipca 2012

Max Factor 2000 Calorie

Witajcie, dzisiaj recenzja tuszu Max Factor 2000 Calorie.

Tusz kupiłam w Rossmannie w promocji za 14,99 zł (stała cena ok. 30 zł) klik. Maskara dostępna jest w 3 wersjach: Dramatic Look (pogrubiająca) – Waterproof (wodoodporna) – Curved Brush Volume & Curl (podkręcająco-wydłużająca). Kolory: Black (czarny), Black Brown (ciemny Brąz) i Navy (niebieski) Ja posiadam wariant pogrubiający. Niestety przez przypadek z półki wzięłam kolor Navy, ale szczerze mówiąc na moich ciemnych rzęsach tusz wygląda jak zwykły czarny.

Kolor tuszu Navy


Ze strony producenta:
Pogrubiająca maskara 2000 Calorie jest idealna na każdą okazję – zarówno na co dzień jak i na wieczór. Teraz to Ty decydujesz o objętości swoich rzęs, a to wszystko dzięki specjalnej szczoteczce, która aplikuje dokładnie taką ilość tuszu jaką chcesz.
Sekret pogrubionych i idealnie oddzielonych rzęs tkwi w sposobie aplikacji maskary, którą należy nałożyć ruchem zygzakowym, aby dokładnie pokryć każdą rzęsę. Ta technika dodatkowo nadaje im wyjątkowej objętości u nasady. Na koniec użyj samej końcówki, aby idealnie oddzielić od siebie rzęsy.
Pojemność tuszu to 9ml.

Rzęsy przed pomalowaniem
Jedynie czarna kreska wzdłuż linii dolnych rzęs.


Po pomalowaniu




Moim zdaniem:
Tusz faktycznie pogrubia rzęsy, ale w moim przypadku czasami wiąże się to po prostu ze sklejaniem kilku rzęs w jedną wielką. Taki efekt nie bardzo mi się podoba. Trzeba uważać przy nakładaniu bo szybko można przesadzić.Jednak, kiedy starannie go nałożymy, efekt jest niesamowity. Jego dużym plusem jest to, że wydłuża ładnie rzęsy przy czym nie pozostawia żadnych grudek. Dodatkowo jest bardzo trwały i nie uczula.
Podoba mi się również to, że podczas zabaw ze szczoteczką opakowanie z tuszem można postawić.

Edycja:
Po niedługim czasie od otwarcia opakowania tusz zgęstniał, co przyczyniło się do dużo łatwiejszego budowania efektu na rzęsach. Nie tworzy się już efekt posklejanych rzęs, dzięki czemu makijaż wygląda perfekcyjnie. Teraz mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że go uwielbiam!

Plusy:
+ Pogrubia
+ Wydłuża
+ Nie osypuje się
+ Długo się trzyma na rzęsach
+ Brak grudek
+ Nie uczula
+ Nie ma zapachu
+ Poręczne opakowanie 

Minusy:
- Cena

Podsumowanie:
Moim zdaniem tusz zdecydowanie dla fanek efektu teatralnych rzęs. Mi się podoba :)


A Wy macie swoje ulubione tusze i możecie coś polecić?


Pozdrawiam :)
Nie-codzienna


niedziela, 15 lipca 2012

Żel pod prysznic liczi chińskie i kwiat róży

Witajcie. Dzisiaj wpis na temat żelu pod prysznic firmy Wellness & Beauty.



Żel kupiłam w Rossmannie w promocji za 3,39 zł, stała cena to 5,49 zł. Od razu urzekł mnie jego zapach – liczi chińskie i kwiat róży. Jest naprawdę piękny, aż chce się go non stop wąchać. Niestety, na skórze utrzymuje się dosyć krótko, ale w takiej cenie, chyba nie można od niego tego wymagać. Jego dodatkowym atutem jest to, że nie uczula. Spotkałam jeszcze z opinią, że wysusza skórę, u siebie czegoś takiego nie odnotowałam.



Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Glycerin, Litchi Chinesis Friut Juice, Rosa Gallica Extract, Bisabolol, PEG-3, Distearate, Benzophenone-4, Propylene Glycol, Sorbitol, Parfum, Hexyl Cinnamal, Linalool, Limonene, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzoic Acid, Trideceth-9, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Citric Acid, Sodium Hydroxide, CI 16185

Plusy:
+ Ładny zapach
+ Dobrze się pieni
+ Poręczne opakowanie
+ Całkiem wydajny
+ Nie wysusza skóry
+ Nie uczula
+ Łatwo dostępny
+ Cena

Minusy:
- Edycja limitowana

                     Podsumowanie                    
Jestem bardzo zadowolona z zakupu. Żel po prostu mnie urzekł. Jeśli będzie jeszcze dostępny to na pewno go kupię. W przyszłości zainteresuję się również innymi zapachami.


Pozdrawiam :)
Nie-codzienna

Shinybox


Dzisiaj notka o ShinyBox, czyli darmowym pudełku kostycznym. Większość z Was na pewno już je zna, ale może uda mi się kogoś zainteresować i wkręić do zabawy.



Jak już wcześniej wspomniałam ShinyBox oferuje darmowe pudełka kosmetyczne. Wszystko polega na polecaniu i zbieraniu punktów, które możemy później wymienić na pudełko. Już 100 punktów wystarczy aby otrzymać pudełko.


Do tej pory były już dwa pudełka.

Czerwcowe pudełko:
1. L’Oreal Professionnel, Serie Expert, szamponVitamino Color - PEŁNOWYMIAROWY
2. Pharmatheiss Cosmetics, Seria Granatapfel - ujędrniający krem do twarzy na dzień
3. BIODERMA Płyn oczyszczający SENSIBIO H2O Micelarny
4. BIOGENA PHARMA odżywka do paznokci - PEŁNOWYMIAROWY
5. Rimmel połyskujący błyszczyk do ust Vinyl Stars – PEŁNOWYMIAROWY


Lipcowe pudełko:
1. Pięć kremów do pielęgnacji ciała i twarzy Phenome po 6 ml każdy
2. Lancaster - jedwabiste mleczko do ciała SPF 15.
3. Delia Hair Silk - naturalny jedwab do włosów - PEŁNOWYMIAROWY
4. Wise - żel do mycia ciała.
5.  Lavera - lotion mocno nawilżający po opalaniu


Zapraszam serdecznie do rejestracji i wymiany punktów na pudełko:

środa, 11 lipca 2012

Zestaw do francuskiego manicure Sally Hansen

Witajcie, dzisiaj recenzja jednego z produktów z mojego zakupowego haula klik, czyli zestawu do francuskiego manicure firmy Sally Hansen. Produkt kupiłam w sieci sklepów TK Maxx za 13,99 zł. Na samym początku pomyślałam, Sally Hansen to super firma, więc zestaw na pewno okaże się rewelacyjny.



Zestaw składa się z dwóch pisaków do paznokci. Jeden z nich jest biały, drugi beżowy. Biały wygląda jak typowy mazak, beżowy ma końcówkę z pędzelkiem.




W pierwszej kolejności paznokcie pomalowałam odżywką Eveline 8w1 klik. Następnie wzięłam biały mazak. Malowanie białych końcówek było dziecinnie proste, dużo łatwiejsze niż malowanie ich lakierem z tradycyjnym pędzelkiem. Poczekałam aż lakier wyschnie. Z racji, że jedna warstwa nie pokryła ładnie płytki paznokcia zaczęłam malować drugi raz. Wyszło bardzo ładnie. Później sięgnęłam po beżowy kolor. Pomalowałam mały paznokieć i sama nie wierzyłam w to co widzę. Z każdym maźnięciem kolorem beżowym kolor biały po prostu schodził, tak jakby biały był pomalowany sekundę wcześniej. Dodatkowo beżowy lakier się zważył.




Beżowy mazak zastąpiłam przezroczystym lakierem 201 z Golden Rose (również wystąpił w zakupowym haulu). Wtedy spotkała mnie kolejna niemiła niespodzianka. Biały lakier zaczął pękać, miejscami wyglądało to trochę jak lakier crackle.




Poprawiłam pęknięcia białym pisakiem i znów nałożyłam cienką warstwę przezroczystego lakieru. Sytuacja została opanowana i wyglądało całkiem ok. Aby nie było zbyt smutno na palcu serdecznym i wskazującym dodałam naklejki kwiatki.



                                                                                          Podsumowując                                                                                                         

Szczerze przyznam, że spodziewałam się czegoś lepszego. Gdybym kupiła produkt na allegro na pewno myślałabym, że to podróbka, ale przecież kupiłam w dobrym sklepie. Dziwi mnie jeszcze jedna rzecz, na opakowaniu nie ma ani daty ważności, ani symbolu słoiczka. Może ma to jakiś związek z moimi przykrymi niespodziankami? Do produktu na pewno jeszcze wrócę. Producent zaleca malowanie na czyste, suche i niepomalowane paznokcie. Może moim błędem było malowanie na wcześniej położoną odżywkę? Następnym razem na pewno to sprawdzę.


Pozdrawiam :)
Nie-codzienna

poniedziałek, 9 lipca 2012

Zakupowy haul

Dzisiaj przedstawiam Wam zakupowy haul. Trochę mi się tego nazbierało, więc postanowiłam podzielić się z Wami moimi nowościami.



1. Garnier, krem BB 5w1  w promocji 14,99 zł Rossmann (stała cena ok. 20 zł)

2. Lovely, korektor rozjaśniający ok. 8 zł Rossmann

3. GAL, odżywka keratynowa 12,99 zł Apteka tutaj recenzja

4. Maybelline, tusz do rzęs Illegal Lenght w promocji za 15,99 zł Rossmann (stała cena ok. 32 zł)

5. Bellapierre,  zestaw kosmetyków mineralnych Legally Blonde 18,00 zł TK Maxx (cena w internetowym sklepie Bellapierre 125,99$)

6. Max Factor, tusz do rzęs 2000 Calorie w promocji 14,99 zł Rossmann (stała cena ok. 30 zł) recenzja tutaj

7. Wellness & Beauty, kremowy żel pod prysznic liczi i kwiat róży 3,99 zł Rossmann (stała cena 5,49 zł ) recenzja tutaj

8. SunOzon, samoopalacz w sprayu 8,00 zł Rossmann

9. Dove, antyperspirant Hair Optimising 7,99 zł Rossmann recenzja tutaj

10. Golden Rose, lakier do paznokci 3,50 zł Golden Rose

11. Lovely, lakier do panznokci Color Mania 4,99 zł Rossmann

12. Sally Hansen, zestaw do francuskiego manicure 13,99 zł TK Maxx recenzja tutaj

W najbliższym czasie na pewno podzielę się z Wami opiniami na temat tych kosmetyków. 

Najbardziej jestem zadowolona z zakupu kosmetyków mineralnych Bellapierre, nie sądziłam, że uda mi się kiedykolwiek tak tanio je kupić, różnica w cenie jest naprawdę niewiarygodna!


Pozdrawiam :)
Nie-codzienna

Alterra Granat i Aloes - maska nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych

Witajcie, dzisiaj notka o masce nawilżającej do włosów suchych i zniszczonych.

Moje włosy od zawsze były cienkie i się łamały. Używałam wielu szamponów, które obiecywały cudowne efekty. Niestety, nic na dłuższą metę nie poprawiało ich stanu. Suszarka i prostowanie dodatkowo wszystko pogarszały. Rozdwojone końcówki cały czas były problemem.

Wreszcie zdecydowałam się na zakup maski Alterra Granat i Aloes. Dostępna jest jedynie w Rossmannie za ok. 9 zł.



Produkt należy raz w tygodniu nałożyć na wilgotne włosy. Na opakowaniu widnieje napis, że maskę trzeba pozostawiać na czas odpowiedni do ich potrzeb. Szczerze mówiąc ciężko mi było określić ile tak naprawdę powinnam ją trzymać. Zbyt krótki czas trzymania niewiele pomoże, ale znów gdy będę trzymać zbyt długo maska po prostu wyschnie. Tak więc sprawdziłam to i najlepiej maskę trzymać ok. 2 godzin (raz zostawiłam na noc, ale totalnie wyschła i ciężko było ją później zmyć).
Aby wzmocnić jej działanie, po wmasowaniu jej we włosy, powinno się nałożyć na głowę czepek lub folię i owinąć następnie ciepłym ręcznikiem. Ciepło sprawi, że łuski włosów się otworzą, a dzięki temu maska lepiej wsiąknie w nasze włosy.


Krótko mówiąc (pisząc) jestem nią zachwycona. Maska naprawdę rewelacyjnie działa. Po użyciu moje włosy są wygładzone, miękkie, pięknie nawilżone i lśniące. Po każdym użyciu stan moich włosów jest lepszy, a co więcej, zniknęły rozdwojone końcówki. Zauważyłam również wadę. Wszystko ładnie, pięknie, ale do momentu aż przestaniemy w końcu już używać maski. Włosy wracają wtedy do poprzedniego stanu. Mimo to, polecam każdemu chociaż raz wypróbować ją na swoich włosach.



Skład: Aqua, Alcohol*, Cetearyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glycerin, Glycine Soja Oil*, Sodium Lactate, Punica Granatum Seed Oil*, Butyrospermum Parkii Butter*, Carthamus Tinctorius Oil*, Ricinus Communis Oil*, Punica Granatum Extract*, Aloe Barbadensis Extract*, Acacia Farnesiana Extrakt*, Panthenol, Panthenyl Ethyl Ether, Lauroyl Sarcosine, Hydroxyethylcellulose, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citronelloll**, Citral**
* składniki pochodzące z upraw ekologicznych
** naturalne olejki eteryczne



 Podsumowanie

Plusy:
+ Nawilża
+ Wygładza
+ Włosy są miękkie i lśniące
+ Rzadka konsystencja, dzięki czemu łatwo się rozprowadza
+ Bogaty skład
+ Brak silikonów
+ Zapach
+ Cena


Minusy:
- Efekt pięknych włosów nie jest długotrwały
- Mało wydajna


Pozdrawiam :)
Nie-codzienna

piątek, 6 lipca 2012

Antyperspirant Dove Hair Optimising


Witam Was serdecznie. Dzisiejszy wpis dotyczy antyperspirantu Dove Hair Optimising.


Według producenta produkt minimalizuje kłujące uczucie włosków między goleniami, a przy regularnym stosowaniu zapewnia uczucie ogolonych pach na dłużej. Dodatkowo dezodorant gwarantuje  48h ochrony i pielęgnacji naszej skóry, a to wszystko dzięki zawartości ¼ kremu nawilżającego.



Dezodorant kupiłam w Rossmannie w promocji za 7,99 zł (stała cena: ok. 18 zł). Jego zapach to Wild Rose, dla mnie jest bardzo przyjemny, przede wszystkim delikatny, dzięki czemu nie kłóci się z perfumami. Jeśli chodzi o ochronę przed potem, to również przyznam, że jak najbardziej mi odpowiada. Nie powoduje nagłego pocenia, co zdarzało się niestety w przypadku używania Nivea Deo Double Effect.

Po zastosowaniu antyprespirantu pachy faktycznie stają się gładkie, jego ogromnym plusem jest to, że nie powoduje żadnych podrażnień, a dzięki  temu bez obaw można go używać po depilacji lub goleniu. Ciężko mi natomiast powiedzieć coś na temat zminimalizowania kłujących włosków, ponieważ nigdy nie miałam z tym problemu.  




Jeśli chodzi o minusy, nie podoba mi się skład produktu. Sporo ostatnio mówi się o kosmetykach zawierających aluminium i silikony (Cyclopentasiloxane, Dimethiconol), ten dezodorant jest jednym z nim. Niestety na rynku bardzo ciężko znaleźć antyperspirant nie zawierający aluminium. Podobnie jest w przypadku składnika Cyclopentasiloxane. Jest to silikon z gatunku cyklicznych, co oznacza, że po pewnym czasie sam wyparowuje z miejsca aplikacji, Dimethiconol natomiast jest silikonem nierozpuszczalnym w wodzie. Cyclopentasiloxane oraz Dimethiconol  mają podobne działanie. Odpowiedzialne są za nawilżenie, wygładzanie i zmiękczanie, dzięki czemu prawdopodobnie, w przypadku opisywanego dezodorantu, nasza skóra staje się gładka. Jak zdążyłam zauważyć, niestety większość produktów kosmetycznych, które posiadam ma przynajmniej jeden z nich w składzie, więc niestety przy zakupie musimy się i z tym liczyć.

Skład: Butane, Isobutane, Propane, Aluminum Chlorohydrate, PPG-14 Butyl Ether, Cyclopentasiloxane, Parfum, Disteardimonium Hectorite, Helianthus Annuus Seed Oil, C12-15 Alkyl Benzoate, Octyldodecanol, BHT, Dimethiconol, Propylene Carbonate, Stearyl Alcohol, Sorbiton Laurate, Nylon-12, Palmatine, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Eugenol, Geraniol, Hexyl Cinnamal,  Limonene.




Podsumowanie

Plusy:
+ Delikatny, ładny zapach, również w ciągu dnia
+ Nie podrażnia skóry
+ Nie zawiera alkoholu
+ Dobrze chroni przed potem
+ Nawilża skórę
+ Nie pozostawia śladów na ubraniach

Minusy:
- Skład

Biorąc pod uwagę dużą liczbę plusów, a także cenę, w której udało mi się kupić produkt, jestem bardzo zadowolona z zakupu.



Pozdrawiam :)
Nie-codzienna


wtorek, 3 lipca 2012

Eveline Total action 8w1


Witam Was serdecznie moją pierwszą notką, którą postanowiłam zrobić odżywce Eveline. Będzie to "Total action 8w1". Uwaga, edycja na dole!

Jest to skoncentrowana odżywka przeznaczona dla paznokci:
- zniszczonych
- rozdwajających się
- cienkich
- miękkich
- kruchych
- łamliwych
- matowych
- o nierównej powierzchni





Na paznokciach od kilku lat zawsze miałam akryl lub żel. Nie przedłużałam ich w żaden sposób, miałam swoje naturalnie długie i je po prostu utwardzałam. Niestety moje paznokcie od zawsze były kruche, rozdwajały się i nie mogłam ich zapuścić bez żadnych utwardzaczy.
Gdy początkowo zobaczyłam w internecie odżywkę 8w1, pomyślałam, że to po prostu wielka ściema, bo przecież odżywka za ok 10 zł nie może działać cudów.
Mimo wszystko po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii na jej temat kupiłam ją i muszę Wam powiedzieć, że to była bardzo dobra decyzja.

Producent zaleca kurację trwającą 10 dni. Polega ona na tym, że przez pierwsze cztery dni codziennie nakładamy na paznokcie jedną warstwę odżywki, piątego dnia wszystko zmywamy i znów nakładamy przez cztery dni po jednej warstwie i tak do 10 dnia.
Szczerze mówiąc po 4 dniach zwątpiłam. Efekt był naprawdę minimalny, a przez brak żelu musiałam chuchać i dmuchać na paznokcie aby się nie połamały. Niestety do tego wszystkiego musiałam wytrzymać ból. Po nałożeniu odżywki paznokcie bardzo szczypały, ale z racji, że ich płytka była bardzo cienka stwierdziłam, że to normalne, zacisnęłam zęby i wytrzymałam. Przy czwartej warstwie już nie bolało. Nie zniechęciłam się i postępowałam zgodnie z instrukcją.

Po 10 dniach moje paznokcie były naprawdę dużo lepsze, twarde i nierozdwojone. Zdecydowałam się dalej prowadzić kurację. Trwała łącznie chyba 16 dni. Teraz odżywkę używam pod lakier. Moje paznokcie są długie, nadal twarde i wyglądają na zdrowe.
Wreszcie nie muszę używać żelu, aby mieć pewność, że się nie połamią. Kolejnym plusem jest to, że już nikomu nie muszę tłumaczyć, że nie mam tipsów, a po prostu utwardzone własne paznokcie. Żele i akryle żegnam was! :)

Podsumowanie:
Plusy:
+ naprawdę działa
+ wzmacnia
+ wygładza
+ zapobiega rozdwajaniu
+ daje ładny kolor
+ nie odpryskuje
+ idealna pod lakier
+ cena

Minusy:
- trochę drażniący zapach
- szczypie po nałożeniu
- paznokcie wolno rosną
- trudno dostępna (przeszukałam każdy Rossmann w mieście; wreszcie kupiłam na allegro)
- skład

Edycja (siepień)
Minął ponad miesiąc od zamieszczenia tej notki, ale że ostatnio znów stało się głośno o tej odżywce muszę coś jeszcze dopisać. Na paznokciach niedawno zauważyłam białe plamy. Początkowo myślałam, że to wina braku witamin, ale postanowiłam zgłębić temat. Niestety, z tego co wyczytałam może być to wina odżywki, a dokładniej składnika formaldehyd (aldehyd mrówkowy), który może być przyczyną onycholizy. Czytałam o bardzo wielu przypadkach, kiedy po stosowaniu tej odżywki (bądź wersji diamentowej, ponieważ ma dokładnie taki sam skład) na paznokciach powstawały również czerwono-brązowe plamy. Istnieje także przypuszczenie, że wywołuje wypryski na twarzy, a także wysypkę w miejscach, które nieświadomie dotykamy pomalowanymi paznokciami. 

Ja, mimo, że po kuracji odżywkę używałam  tylko jako bazy pod lakier, obecnie ją odstawiam. Mam nadzieję, że moje paznokcie się zregenerują i będzie z nimi wszystko ok. Was natomiast ostrzegam, mimo, że odżywka działa może zrobić również wiele złego.



Pozdrawiam :)
Nie-codzienna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...