czwartek, 16 sierpnia 2012

Maska regenerująca z glinką Ziaja


Witajcie, dzisiaj notka o masce regenerującej z glinką brązową firmy Ziaja. Jest to maska do każdego rodzaju skóry. Miałam przyjemność dostać ją jako dodatek do nagrody w wygranym konkursie na blogu Planeta Kayah Beauty, na który serdecznie zapraszam :)



Z opakowania:
- uzupełnia niedobór substancji odżywczych
glinka brązowa regenerująca - surowiec naturalny z grupy minerałów ilastych, jest źródłem mikroelementów: głównie krzemu (około 50%), glinu (około 15%), żelaza (około 6%), wapnia (około 4%), potasu (3%)  i magnezu (2%). 

- przyspiesza regenerację skóry
olej Canola - bogaty w fitosterole, tokoferole oraz kwasy tłuszczowe. Doskonale odżywia i zmiękcza naskórek.
glicerydy kokosowe - źródło NNKT bogatych w kwasy omega3 i omega6 niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry. Zapewniają wysoką efektywność ochrony warstwy lipidowej naskórka.
prowitamina B5 - aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek.

- skutecznie wygładza drobne zmarszczki
proteiny ze słodkich migdałów - białka proste zbudowane z aminokwasów. Wyra źnie wygładzają naskórek, dając widoczne efekty liftingujące. Zapobiegają wiotczeniu skóry, wzmacniają jej strukturę i przyspieszają procesy regeneracji.
witamina E - witamina „młodości”, neutralizuje wolne rodniki przyspieszające proces starzenia skóry. 




Sposób użycia:
2-3 razy w tygodniu nałożyć na skórę twarzy i szyi grubą warstwę maski. Zmyć letnią wodą po około 10-15 minutach. 

Skład:
Aqua, Canola Oil, Cetearyl Ethylhexanoate, Illite, Octyldodecanol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Glycerin, Cetyl Alcohol, Hydrogenated Coco-Glycerides, Dimethicone, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Titanium Dioxide, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Seed Extract, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1, 3-Diol, Diazolidinyl Urea, Parfum, Citric Acid



 Moim zdaniem:
Myślę, że śmiało mogę Wam polecić tą maskę. Skóra po niej jest gładziutka, napięta i przede wszystkim nawilżona. Zauważyłam również, że zmniejszyły się po niej zaczerwienienia na twarzy. Do tego wszystkiego urzekł mnie jej zapach. Ciężko mi go dokładnie określić, ale przypomina pomieszanie migdałów i kokosa. Niestety zewnętrzne działanie maski nie jest długotrwałe. Na następny dzień skóra wraca do poprzedniej postaci.

Opakowanie zawiera 7ml maski, mi wystarczyło jej na 2 razy.



Podsumowanie:
Plusy:
+ Wygładza
+ Nawilża
+ Ujędrnia
+ Zmniejsza zaczerwienienia
+ Pięknie pachnie
+ Łatwo się zmywa

Minusy:
- Efekty użycia znikają na drugi dzień

A Wy lubicie maseczki w saszetkach? Macie jakąś ulubiona?

Pozdrawiam :)
Nie-codzienna

20 komentarzy:

  1. używałam takiej tylko zielonej, całkiem fajna

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami kupuję. Ostatnio używałam Perfekty z gruszką, całkiem całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś miałam jej próbkę, ale gdzieś się niestety zapodziała.

      Usuń
  3. mam takie nietypowe pytanie, w jakim programie obrabiasz zdjecia na bloga aby było białe tło? z góry dzięki za odpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim robię zdjęcia z zewnętrzną lampą błyskową na białym kartonowym tle, ewentualne poprawki dociągam w Photoshopie :)

      Usuń
  4. Hmm.. mówisz, że czekasz na recenzję? Ja też, bo zaczęłam się niepokoić i mam nadzieję, że to tylko tak.. skutek słabych pazurów. Poleciały mi dwa w ciągu doby :/

    OdpowiedzUsuń
  5. używałam tycj maseczek z Ziai, ale teraz przerzuciłam się na Perfecte - są świetne, zwłaszcza wygładzająca z kwasami AHA

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio używałam maseczki matująco-regenerującej. zresztą recenzja na moim blogu. jeśli chodzi o maseczki w saszetkach to ogólnie rzecz biorąc saszetek nie lubię bo wg mnie są nie wygodne. na tą się skusiłam ze względu na promocję w Biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo lubię tą maseczkę z ziaji
    choć Bielenda też jest super
    tylko ostatnio po oczyszczaniu nastąpił u mnie efekt obcych na twarzy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tak po rumianku na początku wysypuje :(

      Usuń
  8. Uwielbiam maseczki w saszetkach ciągle kupuję nowe:) Moja ulubiona to odżywcza migdałowa z Perfecty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o migdałowo-miodową to ją uwielbiam!

      Usuń
  9. Ja lubię maseczki w saszetkach :) Tej jeszcze nie miałam. Aktualnie żyje glinkami :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię maseczki w saszetkach :) Mam dwie w tubkach i czasem kupię jakąś w saszetce, żeby spróbować też czegoś innego. Fajne są maseczki z Montage Juanese, ale chyba trochę mnie po niej wysypało. Z ziaji jeszcze nie miałam, ale na pewno kiedyś się skuszę jeśli zobaczę :)
    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam ich jeszcze. Wysypywanie jest czasem niestety efektem ubocznym na początku, ale po którymś użyciu skóra odwdzięcza się z nawiązką :)

      Usuń
  11. dłuuuugi skład
    a szkoda
    jednak wolę naturalne glinki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam wszystkie maseczki w saszetkach z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiesz, że ja lubię takie maseczki:) Zapraszam Cię na małe jesienne rozdanie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Zapraszam do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...