poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Przepis na piękne włosy

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić swój przepis na piękne włosy. Stosuję go od ok. 2,5 miesiąca przynajmniej raz w tygodniu. Dzięki niemu moje włosy stały się lśniące, puszyste, grubsze, pozbawione rozdwojonych końcówek i wydaje mi się nawet, że szybciej rosną.

Przepis:
1 żółtko jaja kurzego (białka nie wyrzucam, bo i na niego mam zastosowanie, a o tym już niedługo)
1 łyżka oleju rycynowego
1 łyżka nafty kosmetycznej
1 łyżka oliwy z oliwek

A do tego trochę szamponu z rzepy i trochę maski Alterra z granatem i aloesem recenzja tutaj (też mniej więcej po 1 łyżce każdego z produktów).


Możemy dodać jeszcze kilka kropli soku z cytryny, który zapobiegnie przyciemnianiu naszych włosów, które może być spowodowane przez olej rycynowy. Ale to nie wszystko, ponieważ sok z cytryny nada również naszym włosom piękny blask i pomoże zahamować łojotok.

Tak naprawdę, do mieszanki możecie dodawać co chcecie, różnego typu oleje, dobre odżywki itp.

Całość musimy wymieszać, po czym nałożyć na włosy. Nie jest to może najłatwiejsza czynność, ale z biegiem czasu dojdziecie do wprawy. Do tego dochodzi jeszcze brzydki zapach, mnie najbardziej przeszkadza zapach żółtka, ale dla pięknych włosów jestem w stanie go znieść.



Po nałożeniu mieszanki zakładamy na głowę foliowy czepek i ręcznik. Taki zestaw pozwoli utrzymać nam włosy w cieple, dzięki czemu łuski naszych włosów się otworzą i składniki odżywcze wnikną głębiej.

Mieszankę najlepiej zostawić na całą noc, ale kilka godzin (jeśli nie zostawiam na noc, trzymam min. 4h) również powinno wystarczyć i przynieść oczekiwany efekt.

Teraz czas na najgorsze, a mianowicie zmywanie wszystkiego z włosów. Tutaj musimy wykazać się cierpliwością i bardzo dokładnie umyć włosy, ponieważ może się okazać, że przez oleje nadal będą tłuste. Ja myję je 3 razy. Na początku używam szamponu z rzepy, który bardzo dobrze zmywa mieszankę, a następnie 2 razy myję ładnie pachnącym szamponem, aby pozbyć się brzydkiego zapachu (niestety, czasem zdarza się i tak, że po wysuszeniu włosów brzydki zapach nadal się unosi -  w tym przypadku, psikam jeszcze włosy jakaś odżywką bez spłukiwania). 

Na sam koniec mycia, włosy płuczę naparem ze świeżej szałwii, która działa stymulująco, odżywia je i wzmacnia.



Trochę wiedzy ogólnej:
Olej rycynowy:
- wzmacnia 
- sprawia, że włosy dobrze się rozczesują
- nawilża
- zmniejsza łamanie i rozdwajanie
- odżywia
- zapewnia połysk i puszystość
- przyciemnia

Nafta kosmetyczna:
- wzmacnia
- zapobiega wypadaniu włosów
- chroni przed łupieżem
- zapewnia połysk i puszystość
- zapobiega elektryzowaniu
- przeciwdziała rozdwajaniu

Szałwia:
- wzmacnia
- odżywia
- chroni przed łupieżem
- odkaża skórę głowy
- zapobiega podrażnieniom
- przeciwdziała nadmiernemu przetłuszczaniu

Żółtko jaja:
Zawiera przeciwutleniacze: witamina E i beta-karoten. Do tego bardzo dużo witaminy A oraz witamin z grupy B, a także kwasu foliowego. W żółtku znajduje się również żelazo (zapobiega wypadaniu) i fosfor (odpowiada za porost; dzięki niemu włosy stają się sprężyste i elastyczne). 


Polecam wszystkim wypróbować tą mieszankę, u mnie sprawdza się rewelacyjnie i na pewno nie zrezygnuję z jej przyrządzania.

A Wy macie jakieś domowe przepisy na piękne włosy?

Pozdrawiam :)
Nie-codzienna

5 komentarzy:

  1. wszystkie składniki mam w domu, w weekend wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie się dowiem jaki będzie efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nakładasz na susze włosy?
    Można po maseczce nałożyć odżywkę d/s ?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Zapraszam do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...