środa, 22 marca 2017

ShinyBox Pani Wiosna marzec 2017 - zawartość pudełka

Witajcie, dzisiaj chciałam przedstawić Wam marcowe pudełko ShinyBox, które dzisiaj dostarczył mi kurier. Box kupiłam w ramach trzymiesięcznego pakietu, dlatego możecie się spodziewać, że niedługo opiszę Wam jeszcze dwa kolejne. Dodatkowo dostałam jeszcze pudełko Inspired By U.R.O.K. edycję 10.


O pudełku Pani Wiosna ze strony ShinyBox:
Razem z nadejściem wiosny powitaj nową siebie! Poznaj tajniki urody i zadbaj o swoje naturalne piękno razem z najnowszym pudełkiem ShinyBox „Pani Wiosna”, w którym znajdziesz m.in. serum do rzęs marki LashVolution o wartości 79 zł!


Zobaczcie co przedstawia marcowy ShinyBox Pani Wiosna:
1. Glov, Mini rękawica do poprawy makijażu | gratis | cena 14,90 zł
2. Jadwiga, Polska papka do cery trądzikowej | produkt pełnowymiarowy | cena 30,00 zł
3. BellKremowy róż do policzków – kolor 02 | produkt pełnowymiarowy | cena w promocji 12,99 zł
4. Schwarzkopf, Suchy szampon Got2b Extra Fresh | miniatura -  | cena 18,99 zł


5. LashVolution, Serum do rzęs | produkt pełnowymiarowy | cena 79,00 zł
6. Bielenda, Hydrożelowa maseczka efekt mezoterapii | produkt pełnowymiarowy | cena 2,60 zł
7. DeliaKrem do stóp regulator   potliwości | produkt pełnowymiarowy | cena 6,70 zł
8. Schwarzkopf, Szampon Nature Moments odbudowujący| produkt pełnowymiarowy | cena 10,99 zł


Moim zdaniem:
ShinyBox zapowiadał, że w pudełku znajdzie się 8 produktów, w tym aż 7 pełnowymiarowych, 2 nowości kosmetyczne i gwarantowane serum LashVolution. Przyznam, że na zakup skusiłam się m.in. z jego względu.


Gdy otwierałam pudełko pierwsza w oczy rzuciła mi się papka firmy Jadwiga. Nawet nie wiecie jak się ucieszyłam z tego produktu. Po tym jak go zobaczyłam, wiedząc przy tym, że w boxie jest jeszcze serum do rzęs, było mi już bez różnicy co dalej znajdę. Ku mojemu zaskoczeniu każdy z kosmetyków przypadł mi do gustu. Oprócz maseczki od Bielendy nie używałam jeszcze żadnego z nich, dlatego jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzą. Zastanawiam się również jak spisze się mini rękawica do poprawy makijażu. Obecnie jakoś nie wyobrażam sobie jej w użyciu.


Po zsumowaniu sugerowanych cen wszystkich pełnowymiarowych produktów wychodzi, na to że musielibyśmy za nie zapłacić 158,17 zł. Do tego dochodzi miniaturka suchego szamponu o pojemności 100 ml. Jego pełnowymiarowy odpowiednik ma o połowę więcej, a kosztuje 18,99 zł. Podsumowując, zawartość pudełka ShinyBox Pani Wiosna to ok. 168 zł. Ja za trzymiesięczny pakiet i dodatkowo pudełko U.R.O.K. zapłaciłam 139 zł. Mam nadzieję, że kwietniowe i majowe boxy będą również takie fajne.



Co sądzicie o zawartości tego ShinyBoxa? 

niedziela, 12 marca 2017

Podkład The One Foundation od Makeup Revolution kolor 7

Witajcie, dzisiaj mam dla Was recenzję podkładu The One Foundation firmy Makeup Revolution. Kupiłam go w drogerii internetowej w cenie promocyjnej za 11,99 zł (regularna cena 20,00 zł). Odcień, który opisuję to nr 7.
O podkładzie:
The One Foundation to bardzo lekki podkład do twarzy, który daje nieskazitelnie gładkie i promienne wykończenie. Podkład rewelacyjnie stapia się ze skórą i jej kolorem. Lekka formuła daje możliwość budowania krycia bez efektu maski. Nadaje matowe wykończenie, z lekką dozą promienności. Do wyboru jest 16 odcieni podkładu.

Sposób użycia:
Aplikować za pomocą gąbeczki do podkładu lub pędzla.

Skład:
Aqua, Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Isododecane, Vinyl Dimethicone/Methicone Silsesquioxane Crosspolymer, Isododecane (and) Acrylates / Polytrimethyl-siloxymethacrylate Copolymer, PEG-10 Dimethicone, Cyclopentasiloxane (and) Ethylhexyl Palmitate (and) Quaternium-90 Bentonite (and) Propylene Carbonate, Magnesium Sulfate, Phenoxyethanol (and) Ethylhexylglycerin, Tocopheryl Acetate, BHA. May Contain: Titanium Dioxide(CI 77891), Iron Oxides(CI 77491), Iron Oxides(CI 77492), Iron Oxides(CI 77499).


Moim zdaniem:
Podkład zamknięty jest w niewielkiej, zakręcanej buteleczce, którą znajdziemy w czarnym kartoniku ze złotymi napisami. Przyznam, że opakowanie przypadło mi do gustu. Specyfik nie posiada zapachu.

Aplikacja produktu jest niezwykle trudna, ponieważ jego konsystencja przypomina wodę. Jest tak lejący, że nie ma mowy o wcześniejszym wylaniu podkładu na dłoń. Dzięki dobrze wyprofilowanej buteleczce bez problemu jednak naniesiemy kosmetyk na policzki czy czoło. Musimy jednak od razu przystąpić do rozprowadzenia, gdyż po chwili po prostu spłynie nam z twarzy.


Do podkładu podchodziłam kilka razy. Próbowałam nakładać go palcami, pędzlem i jajeczkiem. Pierwsza metoda nie sprawdziła się kompletnie. Pędzel tworzył zaś straszne plamy, a gąbeczka wchłaniała większość produktu. Tak naprawdę za każdym razem miałam wrażenie, że na twarz nie nakładam nic. Ciężko było mi uwierzyć w to, że kosmetyk nie posiada żadnego krycia. Rozumiem, że miał być niewidoczny na twarzy, ale też bez przesady. Jedna warstwa nie zmienia nic, druga w sumie też niewiele. Dopiero po nałożeniu 2,5 a tak właściwie na moich czerwonych policzkach, 3 warstw, widziałam jakąkolwiek różnicę. Nie był to jednak zadowalający efekt. 


Zdradzę Wam jeszcze, że moja cera nie należy do problematycznych. Jedyny problem, z którym się borykam, to właśnie czerwone policzki. Nie mam jednak krostek, które muszę tuszować. Niewielkie niedoskonałości wyskakują mi sporadycznie.

Co ciekawe, po kilku próbach i aplikacji wielu, wielu warstw, z buteleczki ubyło bardzo niewiele, dlatego przyznaję, że podkład jest bardzo wydajny. Jest to niestety jeden z niewielu jego plusów.

Przy zakupie myślałam, że będzie to mój ideał. Delikatny podkład, niewidoczny na twarzy, a do tego z taką ilością odcieni! Opis niestety ma niewiele wspólnego z rzeczywistością…


Łącznie z odcieniem 7 kupiłam również kolor numer 1, który jest biały. Ten wzięłam z myślą o rozjaśnianiu ciemniejszych podkładów. Na pewno pojawi się i jego recenzja, choć szczerze mówiąc obecnie nie mam nawet ochoty go testować L.   

Podsumowanie:
Plusy:
+ Duży wybór kolorów
+ Opakowanie
+ Wydajność
+ Ładny, żółty odcień

Minusy:
- Znikome krycie
- Konsystencja
- Aplikacja


Jaki jest Wasz ulubiony podkład? A może testowałyście ten od Makeup Revolution?

poniedziałek, 6 marca 2017

Nowości od Sunew i zakupy kosmetyczne z Auchan - haul

Witajcie, dzisiaj chciałam Wam pokazać co dostałam od firmy SUNEW i co udało mi się kupić podczas kosmetycznej promocji w hipermarkecie Auchan.


Jakiś czas temu otrzymałam maila z propozycją współpracy od firmy SUNEW. Do przetestowania miałam dostać żel rozpuszczający naskórek z witaminą C. Ku mojemu zdziwieniu w przesyłce dostałam dużo więcej produktów! Sami zobaczcie:


1. Intensywny zabieg przeciwzmarszczkowy pod oczy ze śluzem ślimaka
2. Żel Ausalla rozpuszczający naskórek z witaminą C
3. Balsam do ust LIP BALM Gold WANILIA
4. Balsam do ust LIP BALM Silver KOKOS 
5. Jedwabna maska upiększająca – ze śluzem ślimaka, odbudowa komórek i ich regeneracja
6. Pielęgnujący i wygładzający krem do rąk – truskawka
7. Żel pod prysznic XLL

Oprócz przesyłki od Sunew, za którą bardzo dziękuję, w moich nowościach znalazły się jeszcze produkty kupione w hipermarkecie Auchan. Jeśli nie wiecie sklep ten ma od niedawna promocję na wybrane kosmetyki. Trwa ona do 8 marca.


1. Przepisy Babci Agafii, Tradycyjny syberyjski balsam odżywczy nr 4 kwiatowy propolis| cena w promocji 6,98 zł (cena regularna 12,69 zł)
2. Natura Siberica, Rokitnikowy szampon z efektem laminacji do słabych i zniszczonych włosów | cena 16,99 zł
3. Farmona Herbal Care, Odżywka do włosów z łupieżem Dziegieć | cena w promocji 6,99 zł
4. Bielenda, Zmysłowy olejek multifazowy namiętne nawilżenie | cena 14,99 zł

Muszę Wam przyznać, że niektóre z produktów już zaczęłam testować.


Dajcie znać, który z nich Was najbardziej zaciekawił :)

środa, 1 marca 2017

Mydło błotno-solne z Morza Martwego od White Flower's

Witajcie, wracam do Was po dość długiej przerwie. Bardzo chciałabym regularnie dodawać wpisy i mam nadzieję, że mi się to uda.

Dzisiaj mam dla Was recenzję mydła błotno-solnego z Morza Martwego od White Flower's. Produkt kupiłam w Rossmannie za ok. 8,00 zł.


O mydle ze strony producenta:
Mydło błotno – solne produkowane jest tradycyjną metodą  z  najwyższej jakości surowców naturalnych. Wyjątkowość tego mydła polega na dodaniu oryginalnej soli i błota z Morza Martwego, których dobroczynne działanie kosmetyczne i terapeutyczne znane jest od starożytności, dzięki wyjątkowo wysokiej zawartość m.in. magnezu, potasu, wapnia, żelaza, manganu, bromków, siarczanów, węglanów i innych.

Do każdego rodzaju cery,  również wrażliwej i ze skłonnościami alergicznymi.

Delikatnie myje, głęboko oczyszcza,  poprawia kondycję skóry, może być  stosowane codziennie. Sól i błoto z Morza Martwego posiadają wybitne właściwości regenerujące, pielęgnujące i odżywiające skórę, oraz wzmacniające jej metabolizm. Są szeroko stosowane w ośrodkach SPA do zabiegów antycellulitowych i wyszczuplających. Mogą być ważnym uzupełnieniem w terapii trądziku, łuszczycy, atopowego zapalenia skóry, egzem czy łojotoku.


Subtelna nuta zapachowa naturalnych olejków eterycznych pozostawi po kąpieli uczucie świeżości i odprężenia. Mydło jest wysoko wydajne, nie zawiera konserwantów, syntetycznych nawilżaczy, plastyfikatorów.

Zawartość soli z Morza Martwego w mydle = 1,5 %
Zawartość błota z Morza Martwego w mydle = 5 %

Skład:


Moim zdaniem:
Mydło zamknięte jest w tekturowym opakowaniu, z przyjemną szatą graficzną. Sam w sobie produkt to prostokątna, szara kostka z widocznymi drobinkami. Zapach jest dość specyficzny, jednak bardzo przyjemny. Dla mnie jest to mieszanina męskich perfum i lawendy.

Mydło używałam i nadal używam jedynie do twarzy. Idealnie nadaje się do złuszczania martwego naskórka. Kiedy potrzebuję mocniejszego ścierania np. na brodzie, przejeżdżam po niej 2-3 razy kostką mydła i delikatnie masuję okrężnymi ruchami. Przy regularnym stosowaniu zauważyłam, że stan mojej skóry się polepszył. Krostek jest znacznie mniej, a pory nie są tak zatkane. Niestety, muszę dość delikatnie obchodzić się z produktem, gdyż potrafi podrażnić moją wrażliwą skórę. Przyznam jednak, że i tak jestem zaskoczona, że „burak” szybko znika.

Produkt jest dodatkowo bardzo wydajny.


Uwaga!
Musimy pamiętać, że mydło ma pH zasadowe, dlatego dla przywrócenia równowagi  powinnyśmy po  umyciu twarzy mydłem, przetrzeć ją tonikiem (bezalkoholowym). pH powróci wtedy do właściwego – lekko kwaśnego.

Co ciekawe mydło idealnie sprawdziło się przy czyszczeniu jajeczka oraz pędzli i jest to mój ulubiony produkt przy wykonywaniu tej czynności. Bardzo dobrze usuwa podkład i produkty sypkie, a do tego nie niszczy włosia i struktury gąbki.


Obecnie mam już 3 kostkę tego mydełka i mimo, że używam również innych specyfików, to to chyba już na stałe zagości w mojej łazience, przynajmniej do czyszczenia narzędzi do makijażu.

Podsumowanie:
Plusy:
+ Oczyszcza
+ Zapobiega powstawaniu zaskórników
+ Peelinguje
+ Nie uczula
+ Nie wysusza
+ Zapach
+ Wydajność
+ Cena

Minusy:
- Może podrażniać


Znacie to mydełko? Przypadło Wam do gustu? A może preferujecie inne produkty do mycia twarzy? 

piątek, 16 września 2016

Pasta do zębów - Biała Perła Biel i Ochrona

Witajcie, dzisiaj mam dla Was recenzję pasty do zębów biel i ochrona firmy Biała Perła. Produkt otrzymałam do testów dzięki uprzejmości urodaizdrowie.pl (klik).


O paście ze strony producenta:
Biała Perła® BIEL I OCHRONA to wybielająca pasta do zębów do codziennego stosowania, która wybiela zęby poprzez specjalnie opracowany skład zawierający enzym. Dzięki temu łagodnie usuwa przebarwienia na zębach i w szkliwie powstałe od kawy, herbaty, dymu papierosowego i innych produktów. 

Pasta pozwala na przywrócenie i zachowanie naturalnej bieli zębów oraz wspomaga remineralizację szkliwa. Działa bakteriostatycznie i ogranicza nadwrażliwość zębów i dziąseł. W odróżnieniu od większości past uniwersalnych skuteczniej chroni biel zębów, a w odróżnieniu od większości past wybielających zęby działa delikatniejszą enzymatyczną metodą wybielania. Jest idealna dla podtrzymania efektu kuracji wybielającej po zastosowaniu systemu nakładkowego.


Biała Perła® BIEL I OCHRONA to:
- przywrócenie i zachowanie naturalnie białych zębów dzięki wybielaniu enzymatycznemu
- wzmocnienie szkliwa zębów i zniesienie nadwrażliwości zębów
- zawartość fluoru 1300ppmF
- RDA 13 - Relative Dentin Abrasivity – współczynnik określający ścieralność (abrazyjność) pasty dla zębiny

Sposób użycia:
Szczotkować zęby miękką lub średnią szczoteczką dwa razy dziennie. Pasta Biała Perła® BIEL I OCHRONA może być stosowana na szczoteczki elektryczne.


Skład:

Moim zdaniem:
Pasta zapakowana jest w kartonik z przyjemną dla oka szatą graficzną odpowiadającą tubce. Sama w sobie tubka jest typowa dla tego typu produktów, jednak szkoda, że posiada zakrętkę, a nie zatrzaskowe wieczko.

Pasta jest żelem o niebieskim kolorze. Zapach specyfiku bardzo mi się podoba, ponieważ jest mocno miętowy, a taki w pastach lubię najbardziej.

Przyznam, że przy pierwszym użyciu bardzo zaskoczył mnie gorzkawy smak pasty. Początkowo mi się to nie podobało, ale z każdym kolejnym użyciem przestawało mi przeszkadzać i po kilku dniach nie stanowiło już żadnego problemu. 


Moje zęby nie są szczególnie żółte, jednak codzienne picie herbaty czy kawy nie pozwala zachować mi śnieżnobiałego uśmiechu. Jeśli chodzi o działanie pasty to musicie mi uwierzyć na słowo, że naprawdę bardzo dobrze sobie radzi. Świetnie oczyszcza zęby, do tego odświeża i przede wszystkim wybiela zęby. Początkowo trochę sceptycznie podeszłam do efektu wybielania, ponieważ producent wspomina o delikatniejszej metodzie wybielania zębów metodą enzymatyczną, jednak ku mojemu zdziwieniu efekt jest naprawdę widoczny.


Jeśli lubicie pasty wybielające, to serdecznie polecam Wam Biel i ochronę od Białej Perły.  Ja na pewno jeszcze się na nią skuszę.


Podsumowanie:
Plusy:
+ Oczyszcza
+ Odświeża
+ Usuwa przebarwienia
+ Wydajna
+ Konsystencja
+ Miętowy zapach
+ Zawartość fluoru

Minusy:
- Brak zatrzaskowego wieczka

+/- Gorzki smak


Znacie produkty Białej perły? Może możecie mi coś polecić?

sobota, 3 września 2016

ShimyBox GIFT SET 1 - zawartość pudełka

Witajcie, dzisiaj chciałam Wam pokazać zawartość pudełka ShinyBoxa GIFT SET 1. Box kupiłam w promocji za 29,00 zł z wysyłką (regularna cena to 39,00 zł).


O pudełku:
Lubisz prezenty? Pokochasz Gift Set! Gift Set to zestaw, dzięki któremu sprawisz sobie wyjątkową niespodziankę, zadbasz o swoją urodę i przeniesiesz się do krainy piękna. Ta limitowana edycja pudełka to niezbędnik każdej z nas!
W zestawie Gift Set znajdziesz łącznie aż 6 produktów – gwarantowane 2 kosmetyki: płyn micelarny marki Dermedic oraz maskę do włosów Gliss Kur marki Schwarzkopf oraz 4 produkty niespodzianki.


Moim zdaniem:
Produkt kupiłam w cenie promocyjnej, dlatego nie spodziewałam się po nim rewelacji, ale z drugiej strony pomyślałam, że za takie pieniądze warto zaryzykować i zobaczyć na co trafię.

Sami zobaczcie co wpadło w moje ręce:


Kosmetyki zostały zapakowane w pudełko Charlize Mystery by Kasia Gliniecka, co nie bardzo mi się to spodobało. Na szczęście zawartość pudełka zdecydowanie mi to wynagrodziła.

W kartonie znalazłam oczywiście gwarantowane produkty tj. płyn micelarny marki Dermedic oraz maskę do włosów Gliss Kur firmy Schwarzkopf. Oba produkty już miałam i spisywały się całkiem dobrze.

Dodatkiem do powyższych produktów była:
- Szminka Luxe od Avon, w kolorze Designer Red

- Balsam regenerujący do suchej skóry rąk Oriental Touch od Liv Delano

- Krem rozjaśniająco-wygładzający z kwasem migdałowym

- Brokatowy lakier do paznokci BalneoKosmetyki, w kolorze 300

Pudełka dostępne są jeszcze na stronie. Przyznam Wam, że zawartość tak mi się spodobała, że aż mnie kusi żeby zamówić jeszcze jedno :).


Jeśli jesteście posiadaczkami ShinyBoxa GIFT SET 1, koniecznie dajcie znać co znalazło się w Waszych pudełkach!

wtorek, 23 sierpnia 2016

Paletka do konturowania od Wibo - 3 steps to perfect face

Witajcie, dzisiaj mam dla Was recenzję paletki do konturowania od Wibo. Produkt kupiłam w Rossmannie za ok. 20 zł. 


Ze strony producenta:
Paleta do zadań specjalnych. Zaprojektowana z myślą o konturowaniu twarzy. Składa się z trzech niezbędnych elementów do wykonania tego typu makijażu.


W jej skład wchodzi:
- rozświetlacz nadający złocisty blask bez pozostawienia koloru, idealnie rozprowadzająca się formuła zapewnia efekt rozświetlenia na wiele godzin,
- bronzer nadaje opalony odcień skóry w klasycznym odcieniu, dzięki umiejętnemu użyciu można wykreować idealny kształt twarzy,
- róż w najbardziej pożądanym odcieniu z perłą holograficzną-daje niesamowity odcień różu ze złotą poświatą. Idealna aplikacja, wystarczy jedno muśnięcie, aby uzyskać subtelny odcień promiennych policzków ze złotą poświatą.


Skład:
Mica, Talc, Magnesium Stearate, Paraffinum Liquidum, Ethylhexyl Palmitate, Silica, Polybutene, Dimethicone, Methylparaben, Propylparaben, [+/-]: CI 77891, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 15850, CI 16035.

Moim zdaniem:
Trio od Wibo poszukiwałam od dłuższego czasu, ale niestety paletka nigdzie nie była dostępna. Gdy ją w końcu dorwałam cieszyłam się jak małe dziecko. 


Bronzer, rozświetlacz i róż zamknięte są w niewielkim plastikowym opakowaniu z lusterkiem. Bardzo podoba mi się jego minimalistyczny design, chociaż tak naprawdę całość do złudzenia przypomina paletkę ze Sleeka lub Makeup Revolution.

Przyznam, że początkowo bardzo zdziwiłam się połyskującym kolorem różu. Myślałam, że nie przypadnie mi przez to do gustu i drobinki będą widoczne, ale na szczęście nie rzuca się to w oczy. Można powiedzieć, że jest to róż o brzoskwiniowym połysku.


Bronzer jest w przyjemnym ciepłym kolorze, który bardzo dobrze stapia się z odcieniem mojej cery. Nie jest zbyt ciemny ani za jasny, a do tego można stopniować jego intensywność. Nie musimy obawiać się, że zrobimy sobie nim krzywdę.

Pozostaje jeszcze rozświetlacz, który przy rozświetlającym różu nie jest niezbędny, ale solo lub w połączeniu z innym kosmetykiem wygląda bardzo ładnie.


Twarz wykonturowana tą paletką wygląda bardzo naturalnie. Trwałość produktu oceniam na 4/5. 

Podsumowanie:
Plusy:
+ Kolory
+ Łatwość w nakładaniu
+ Trwałość
+ Wydajność
+ Opakowanie
+ Cena

Minusy:
- Dostępna 1 wersja kolorystyczna

Używacie tego typu zestawów do konturowania? Który jest Waszym faworytem?

niedziela, 31 lipca 2016

Chusteczki oczyszczające Creme Care od Nivea

Witajcie, dzisiaj mam dla Was recenzję chusteczek oczyszczających Creme Care od Nivea (klik), które są nowością. Produkt otrzymałam dzięki uprzejmości BLOGmedia (klik), za co bardzo dziękuję. Rekomendowana cena produktu to 14,49 zł / 25 sztuk.
O chusteczkach ze strony producenta:
Poczuj naturalne piękno Twojej skóry dzięki kompleksowi NIVEA Creme Care. Sprawdź sama czym jest oczyszczanie pełne pielęgnacji.


DZIAŁANIE
Pielęgnująca formuła sprawia, że skóra jest oczyszczona, gładka i naturalnie piękna.
- dokładnie, a zarazem łagodnie oczyszczają skórę z zanieczyszczeń i makijażu
- usuwają nawet wodoodporny makijaż oczu
- utrzymują naturalny poziom nawilżenia skóry
- pielęgnująca formuła z Euceritem®, pantenolem i niepowtarzalnym zapachem Kremu NIVEA jest dostosowana do wszystkich typów cery.
  
Sposób użycia:
Delikatnie oczyszczaj twarz, szyję oraz okolice oczu, mając oczy zamknięte. Dokładnie zamknij opakowanie po użyciu, aby zapobiec wysychaniu chusteczek. Idealne do codziennego stosowania.


Skład:
Aqua, Isopropyl Stearate, Glycerin, Dimethicone, Methylpropanediol, Panthenol, Lanolin Alcohol (Eucerit®), Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Sodium Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, 1,2-Hexanediol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Limonene, Linalool, Geraniol, Citronellol, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Citral, Parfum
Moim zdaniem:
25 sztuk chusteczek ukrytych jest w niewielkim opakowaniu, charakterystycznym dla produktów tego typu. Otwieranie jest bardzo dobrze zrobione. W niektórych chusteczkach zdarzało mi się, że po wielokrotnym zamykaniu i otwieraniu klej tracił swoje właściwości, przez co opakowanie nie domykało się, a chusteczki wysychały – tutaj tego nie ma, co jest wielkim plusem.


Chusteczki są bardzo miłe w dotyku. Ich zaletą jest również odpowiednie nasączenie. Produkt posiada bardzo przyjemny zapach, który utrzymuje się na twarzy jeszcze jakiś czas po demakijażu.

Chusteczki bardzo dobrze radzą sobie z demakijażem. Za pierwszym razem odważyłam się również na demakijaż oczu i już do końca opakowania tusz zmywałam przy ich pomocy, ponieważ ku mojemu zdziwieniu bardzo dobrze sobie z nim radzą i nie podrażniają. Efekty możecie zobaczyć na zdjęciu.

Co ważne nie trzeba pocierać twarzy ani rzęs, aby nasz makijaż przeniósł się na chusteczkę. Po zastosowaniu nasza skóra pozostaje oczyszczona, miękka w dotyku i pozbawiona zaczerwienienia.

Efekt jaki uzyskuję bardzo mi odpowiada, jednak dodatkowo stosuję jeszcze płyn micelarny i tonik, ponieważ wtedy mam pewność, że moja skóra jest w 100% czysta.
Ze względu na działanie i swoje właściwości produkt znakomicie sprawdzi się podczas wyjazdów.

Podsumowując, chusteczki bardzo przypadły mi do gustu i na pewno będę do nich wracać.  

Podsumowanie:
Plusy:
+ Działanie
+ Oczyszczenie
+ Nawilżenie
+ Nie uczula
+ Nie podrażnia
+ Odpowiednie dla oczu
+ Zapach
+ Opakowanie

Minusy:
- Skład


Spotkałyście już chusteczki oczyszczające Creme Care od Nivea? Co o nich sądzicie? 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...